zdrowe dzieci start 11

Co jedzą w przedszkolu nasze dzieci?

Dieta dzieci powinna być zrównoważona odżywczo odpowiednio dla danego wieku, urozmaicona i oparta o produkty wysokiej jakości. Jadłospisy dla przedszkolaków w większości są dobrze skomponowane pod względem kalorycznym i proporcji węglowodanów, białek i tłuszczu, jednak produkty często nie są dobrej jakości. W rezultacie przygotowane posiłki dla dzieci nie służą zdrowiu.

Zdrowa dieta w przedszkolu

Dieta dziecka powinna być oparta o produkty jak najmniej przetworzone – naturalne i wysokiej jakości. Wiemy, że ograniczenia ekonomiczne w przedszkolach są i będą. Mimo to warto zainwestować w zdrowie dzieci. Z naturalnych produktów można przygotować proste, zdrowe potrawy bez dużych wydatków.

W żywieniu przedszkolnym nie zwraca się uwagi na naturę pokarmów (rozgrzewające, wychładzające), dzięki której można przygotowywać posiłki odpowiednio do danej pory roku. W porze jesienno-zimowej potrawy powinny być o właściwościach rozgrzewających organizm, a nie wychładzających, dzięki czemu naturalnie możemy podnieść odporność dziecka. Posiłki o takich właściwościach to gotowane, pieczone, na bazie kasz, mięsa z dodatkiem przypraw takich jak tymianek, bazylia, oregano, cynamon oraz imbir.


Czytaj dalej…

Czy zastanawiasz się co to jest głód?

Małe dziecko wie, kiedy jest głodne i informuje o tym płaczem. Wie również, kiedy się już najadło i informuje o tym, odwracając głowę i zaciskając usta. To oznacza – więcej nie! Warto utrzymać tę naturalną umiejętność, nie wciskać, nie dokarmiać, nie używać sztuczek.

Jak to jest w okresie wczesnego niemowlęctwa? Gdy jest mi źle, płaczę. Płacz może oznaczać: „Mokro mi”, „Jestem sam?!”, „Zimno mi”, „Gorąco mi”, „Boli mnie brzuszek”, „Chcę jeść” – rodzice metodą prób i błędów starają się odgadnąć przyczynę. Generalnie dziecko jest głodne co 2-3 godziny, może być nawet co 4-5, w zależności od wieku, ilości zjedzonego pokarmu, wrażeń (często duże wrażenia dziecko „odsypia”). Słychać płacz dziecko, rodzice (najczęściej młoda mama) stają w gotowości. Sucho, ciepło, nie chce spać – pewnie chce jeść. Dziecko dostaje pierś lub mleko z butelki i rzeczywiście się uspokaja. Trafione? Niekoniecznie.


Czytaj dalej…

Wielu dorosłych dopada przypadłość zwana „chęcią na słodycze”, czasami jest to nawet uzależnienie od słodyczy. Skąd ta magia słodkiego smaku? Przyczyny są różne.

Jest to pierwszy smak, jaki poznaje noworodek (smak mleka matki). To smak mleka, pierwszego posiłku (bez względu czy z piersi czy z butelki), kojarzący się z bliskością, ciepłem Mamy, po prostu sama słodycz!

Kolejna sprawa to wychowanie. Dla zachęty i w nagrodę dzieci dostają … słodycze. Lizak na otarcie łez, czekoladka za zrobienie siusiu do nocnika, cukierki za sprzątnięte zabawki, jajko-niespodzianka od babci, worek słodyczy od Mikołaja, koniecznie tort na urodziny oraz lody z rodziną w niedzielę. Słodycze to również panaceum na marudzenie w sklepie (widziałaś dzieci jeżdżące w wózkach z chipsami lub lizakiem w ręku?), w samochodzie (ciastka na drogę) czy też na spokojną rozmowę między dorosłymi (dziecko jedząc, jest zajęte i nie przeszkadza).


Czytaj dalej…

Córka miała wtedy 5 lat. Wraca z przedszkola. Opowiada jak spędziła dzień. W końcu mówi, że dziś były zajęcia ze zdrowego odżywiania. W pierwszej chwili cieszę się, że tak szybko zaczyna się edukacja żywieniowa w placówce dla dzieci.

Jednak „skrzywiona” zawodowo (jestem technologiem żywności) od razu pytam:

  • Powiesz mi coś więcej?
  • Nasza pani naoglądała się reklam – wypala moja córka.
  • Jak to?
  • Powiedziała nam, że mamy jeść serki, jogurty, owoce, pić soki i wodę mineralną.
  • A co to jest dla Ciebie zdrowe odżywianie? – dociekam.
  • Mamo, czy ja muszę Ci tłumaczyć? Ciepłe śniadanie, np. owsianka, dużo zup i kaszy. I żadnych owocowych jogurtów, bo po nich jest zimno.

Rozmowa się skończyła, a ja nadal zastanawiam się jak to jest. Śledzę informacje na temat zdrowego odżywiania i czasami łapię się za głowę. Powszechne przyzwolenie na jedzenie dużej ilości nabiału, moda na cud-diety, zielone światło dla cytrusów, często zimne kanapki w jadłospisie, do tego sztuka mięsa jako obowiązkowy zestaw obiadowy. Przecież to prosta droga do wychłodzenia, zatrzymania wody w organizmie, przytycia, ryzyko wystąpienia alergii oraz inne skutki niewłaściwej diety.

A surowy jogurt plus nie gotowane muesli to trudny orzech do zgryzienia. Dla naszych żołądków.


Czytaj dalej…