297 list do czytelnikow sztuki odzywiania od anki m

List do czytelników Sztuki Odżywiania od Anki M.

Zamieszczam autentyczny list od Anki, kobiety, która wprowadziła w swoim życiu mnóstwo pozytywnych zmian. Na moją prośbę dzieli się teraz swoją historią z czytelnikami Sztuki Odżywiania. Dla zachowania prywatności, nie opisujemy historii chorobowej.

Porady dla czytelników Sztuki Odżywiania

Po pierwsze, żeby zacząć trzeba z czymś skończyć…a żeby z czymś skończyć trzeba sięgnąć dna…

Moim dnem było beznadziejne samopoczucie, nawarstwiające  się dolegliwości bólowe i nadwaga…

Na dobry początek należy zrobić analizę samej siebie…dokąd zmierzam i jaki ciągnę bagaż?

Jak się czuję , a jak się powinnam czuć?

Jak się widzę w lustrze, a jak się powinnam widzieć? Czy akceptuję siebie ?

Żeby się przebudzić potrzebny jest impuls , a następnie należy zacząć działać. Pomocny w działaniu  w moim przypadku okazał się sport;)

Codzienna aktywność fizyczna obudziła we mnie chęć na zmianę dotychczasowego trybu życia. Ruch wyzwolił we mnie potrzebę mądrego i racjonalnego odżywiania.

I tak oto po stopniowym odrzucaniu “śmieciowego żarła” dotarłam do źródła , którym okazała się Sztuka odżywiania:)

Podsumowując:

 

 

– Zrobiłam wyniki krwi i okazało się ,że jest ogólna poprawa:) Od ostatniego badania z sierpnia , które jak zauważyłaś nie było zadawalające… obniżył się cholesterol, podniosła ferrytyna

– Ewidentnie czuję poprawę w zdrowiu odkąd zaczęłam eliminować gluten, nabiał, kawę, cukier. Praktycznie nie mam bóli głowy, troszkę lepiej sypiam, zniknęła opuchlizna, zatrzymanie wody… Wszyscy zauważają , że szczupleję w oczach. Waga z dnia dzisiejszego to XX kg. Chyba nieźle….Katarzyno? Pisałaś, że spadek wagi będzie skutkiem ubocznym i bardzo mnie cieszą takie skutki uboczne:) Mam nadzieję, że do końca tego roku zrzucę jeszcze te 2,5 kg. A resztę zostawię na 2014;)

– Generalnie nie piję kawy od 23.10.2013 i to jest mój duży sukces, gdyż zauważam , że picie kawy było po prostu nawykiem…

– Nie jem jogurtów, sera  żółtego, słodyczy. No może 2 razy mi się zdarzyło teraz w weekend, ale jestem przed miesiączką i jeszcze ta potrzeba podżerania gdzieś siedzi…jeszcze organizm potrzebuje czasu….jeszcze walczy o swoje…dzisiaj bardzo bolą mnie jajniki i PMS w postaci nerwa jeszcze jest we mnie …niestety….

– zauważyłam u siebie lekką poprawę w zapamiętywaniu i koncentracji oraz zwiększoną odporność na stresss. A to jest już chyba mega osiągnięcie!

– Żeby nie było tak cukierkowo to jeszcze dość często męczą mnie gazy…nie wiem jak z tym walczyć. Przedtem nie było tak wietrznie… 🙂 radź kobieto co robić? czasami czuję, że cała w środku fermentuję… ale mi sie zrymowało:D

Zakupy z piątku: pasta z cieciorki z pomidorami, paprykarz wegetariański z kaszą jaglaną, tahini, sardynki….będzie uczta;)

Mój sposób na niejedzenie glutenu to między innymi wizualizacja moich jelit oblepionych mazią, z którą musi walczyć mój organizm tracąc na to swoją cenną energię;) To chyba nie jest początek choroby psychicznej?;D

Zaczynają wkurzać mnie ludzie , którzy wiecznie narzekają, marudzą i mędzą  chociaż wcale nie mają tak źle….serio! Jestem dla nich bezlitosna i mówię im wprost, że jak sami nie zrobią porządku z samym  sobą to niczego w życiu nie zmienią!

Powoli robię też porządki w szafie, żegnam się uprzejmnie z rozmiarem 42 …dzisiaj trafiłam na taką kremową, błyszczącą marynarkę …nie wiem jak to się stało, że przytargałam ją kiedy do domu:) Dzisiaj moja córka (lat X) stwierdziła,że chyba byłam ostro zamroczona kiedy za nią płaciłam….tak córko masz rację…zdecydowanie to nie mój gust…

Kaśka, dziękuję za wszystko, jesteś przesympatyczną osobą, potrafisz rozmawiać z ludźmi i wiesz co w trawie piszczy. Twoja wiedza jest bezcenna!

Najbardziej podoba mi się to, że jesteś taka ludzka i nie wywierasz presji na pacjencie:) Na chwilę obecną WIELKIE DZIĘKI za to , że jesteś i pomagasz takim jak ja;) Robisz naprawdę super robotę i jeśli kiedykolwiek przyjdzie Ci do głowy robić coś innego to zadzwoń do mnie;)

Jestem i będę wiernym fanem Waszej działalności. Z dziką chęcią wzięłabym udział w warsztatach żywieniowych, które organizujecie. Może, gdzieś bliżej X coś się uda Wam wykombinować? Daj znać w razie czego! Może wpadniesz do Gorzowa? A co tam…zorganizuję u siebie nauki jak trzeba będzie…;)

Ps. Nawyk zapisywania godz posiłków, gdzieś siedzi w głowie;)

Na koniec grudnia dam znać czy udało mi się zwalczyć te moje 2,5….

Anka M

 

Na dokładkę dla tych, co lubią prawdziwe komentarze i opinie, jeszcze list od E.

Zgodnie z sugestiami poczyniłam trochę zmian w jadłospisie. Śniadania w mijającym tygodniu wszystkie były  ciepłe, kaszowe; zaczęłam rano pić ciepłą wodę (jeszcze przed kawą) z cytryną; obiad obowiązkowo z pożywną zupą; włączyłam do przekąsek grapeifruty. W  blogach  kulinarnych “grzebię” od dawna, kuchnia to mój konik. Teraz częściej zaglądam do tych, które proponują bezmięsne, bezglutenowe i inne zdrowe potrawy. Upiekłam szarlotkę razową orkiszową z syropem z agawy zamiast cukru, robiłam chipsy warzywne w piekarniku, eksperymentuję z zupami – ostatnio pyszna marchewkowa z imbirem. Prawda, że jestem pilną uczennicą?

No i najważniejsze, jestem po pierwszych zajęciach w klubie fit. Zafundowałam sobie trenera personalnego, gdyż nie chciałam na początek wchodzić ze swoją zerową kondycją w zaawansowaną grupę ćwiczących cokolwiek. Na razie będę chodzić na trening dwa razy w tygodniu a w domu rowerek stacjonarny i ćwiczenia przy muzyce. Trener monitoruje również wagę, pyta o dietę więc to dodatkowy bat nade mną.

Co tam jeszcze?    Jadłospis tygodniowy będę nadal spisywać , dzisiaj kolejny tydzień. Czuję się dużo lepiej, chudnę, mam ochotę na eksperymenty kulinarne z nowymi produktami, myślę, że idzie ku dobremu.

Dziękuję, Pani Kasiu, że panią wynalazłam w tym zaśmieconym  internecie,  jednak warto surfować, czasem  trafi się na tę wznoszącą falę. Chętnie będę nadal słuchać Pani wskazówek i relacjonować postępy. Tez Panią polubiłam, a zaczęło się tak banalnie od szukania przepisu na jaglankę.

 






Kup ebooka

Kasza jaglana – 99 przepisów

Tylko 46 zł w duecie!

Ebook o śniadaniach

Sprawdź bestsellery Złotych Myśli


 

Zostaliśmy nagrodzeni
w plebiscycie
KNOW HEALTH 2011