Kominki, rankingi, złoto, dolary… | From movie to the kitchen

0

Wczoraj opublikowany został ranking najbardziej wpływowych blogerów roku 2013. Stworzył go nikt inny jak ten, którego nazywają królem blogerów – Tomek Tomczyk vel KOMINEK.

Ranking jest subiektywnym, aczkolwiek popartym odpowiednimi argumentami i stworzonym przy pomocy właściwego algorytmu zbiorem blogerów, którzy krótko mówiąc odwalają kawał dobrej roboty. Jak to zwykle bywa, narobiło się też sporo szumu. Internet podzielił się na kilka grup. Reakcje na ranking były różne…

rank1-2387901
zawiedziony – rozgoryczony
rank3-5963631
zawiedziony – wkurzony
rank1-5572991
zawiedziony – zasmucony

rank4-6738998
+100 do lansu
rank5-2034371
szczyty euforii

Tak całkiem na poważnie. Szczerze mówiąc, daleka jestem od oceniania kogokolwiek, wiele razy nauczyłam się, że czasami lepiej ugryźć się w język niż kogoś wyśmiać, czy obrazić. Jestem bardzo powściągliwa i mam nadzieję, że to widać. Czasami mam też ochotę spakować walizkę i wynieść się do innego Internetu. Niestety takiego nie ma, a może to i lepiej, bo przynajmniej mogę poćwiczyć charakter. Zła część mojej osobowości chce wyciągnąć młotek i po prostu walnąć kilka osób po głowie, tak profilaktycznie dla opamiętania, ale wtedy zazwyczaj przypominam sobie cytat, że „głupota nie zawsze czyni złym, ale złość zawsze czyni głupim”.

I dodam jeszcze to. Pisałam już wielokrotnie, że ten rok był dla mnie cudownym rokiem. Osiągnęłam więcej, niż wydawało mi się, że mogę, a teraz mi mało. I chcę więcej. I dla siebie i dla Was, bo przecież jak mogłabym blogować do lustra? Czytelnicy to mój napęd do tworzenia. I satysfakcja, że potrafię zrobić dużo i dobrze. I dlatego w tym roku będę się starać jeszcze bardziej.

ranking-5985386

Czy cieszę się, że znalazłam się w tym rankingu? Jasne, że tak. Ja bardzo lubię być doceniania, to daje mi motywację. Od razu zaczynam wierzyć w swoje możliwości. Doceniam i kocham to co ze sobą niesie życie. Wszystko bez wyjątku. Te złe rzeczy, z których wyciągam wnioski i te dobre, które dają kopa. I podziwiam wszystkich ludzi, których poznałam dzięki temu, że zaczęłam blogować. Każdy kto daje z siebie 100%, ciężko pracując, ale jednocześnie ciesząc się tym co robi jest w moim osobistym rankingu numerem jeden.

DZIĘKUJĘ. DOBRANOC.