„People who love to eat are always the best people” – recenzja „Francuskiego szefa kuchni” | From movie to the kitchen

0

julia-child-quote-wallpaper-1920x1080-1100521

„Zaczęłam gotować w wieku 32 lat, wcześniej tylko jadłam.”

Gotowanie to dla jednych przykry obowiązek, czynność która ma zaspokoić jedną z podstawowych potrzeb – jedzenie. Dla drugich kulinaria to całe życie. Julia Child zdecydowanie należy do drugiej grupy. 

Jedna z najbardziej autentycznych gwiazd kulinarnych. Podczas swoich programów popijała wino i zupełnie niczym się  nie przejmowała. Była wesoła, z ogromnymi pokładami poczucia humoru i dystansu do siebie. 

Jej program kulinarny „The French Chef” podbił serca i zachwycił widzów na całym świecie. Nic dziwnego, bo Julia Child potrafiła w specyficzny sposób opowiadać o sztuce kulinarnej. Nie było w niej nic wymuszonego. Zero zbędnego nadęcia, które często towarzyszy programom kulinarnym. 

r-julia-child-quotes-large570-2314408

Książka, o której dziś napiszę to papierowa wersja telewizyjnego programu. Dziś premierę ma „Francuski szef kuchni” – gruba księga (ponad 500 stron!) wypełniona przepisami po brzegi. Przypomina mi trochę moją kulinarną biblię, czyli „Kuchnię polską”. Przepisy są naprawdę bardzo szczegółowo opisane, wstęp zawiera kilka słów od autorki, historię powstania książki, oraz bardzo szczegółowy opis jak dobierać wina do przygotowywania posiłków, jak i do spożywania ich. Widać, że dla Julii Child było to dość istotne, ale nic dziwnego, bo sama gotując lubię dodać wino tu i ówdzie, a przy okazji wypić kieliszek (dla lepszego trawienia, bo przepisy do lekkich nie należą) 😉

Ubiegłą niedzielę poświęciłam w całości analizie książki, przepisów, oraz oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wypróbowała kilku z nich… 

Julio, odczaruj cykorię…

To pomyślałam przekładając kartki tej potężnej księgi z przepisami. Cykoria to moja zmora – gorzka, twarda i według mnie niesmaczna. Specyficzną gorycz brukselki uwielbiam, za to w przypadku cykorii była dla mnie nie do zniesienia… Postanowiłam dać jej ostatnią szansę. Wybrałam przepis o pięknej nazwie „Endives à la meunière”, czyli podsmażona cykoria z czarnym sosem maślanym. Brzmi niezwykle, prawda? Przeglądając przepis okazało się, że niewiele potrzeba aby przygotować te danie: cykoria, masło, sok z cytryny, sól, pieprz, oraz natka pietruszki. Oczywiście zmniejszyłam trochę proporcje, bo 12 cykorii jak na początek to dla mnie zbyt wiele. Obgotowałam te znienawidzone warzywo, krok po kroku postępowałam tak jak nakazywała książka. Długo dusiłam cykorię w sklarowanym maśle i chyba właśnie tego było jej potrzeba, aby uzyskała smak, który pokochałam. W przepisie tego nie było, ale ja przekroiłam moje cykorie na pół, żeby dostało się nie nich jeszcze więcej masełka 🙂

img_6979-6948505

Ziemniak? Niby nic, a jednak…

Co zrobić dalej? Stwierdziłam, że zostanę przy warzywach i jako dodatek do głównego dania wynajdę jakąś sałatkę. Moja rodzinka lubi bardzo klasyczne kombinacje – jest mięso, więc muszą być ziemniaki. Znalazłam kolejny przepis, który zdobył moje zainteresowanie. Pommes de terre à l’huile to francuska sałatka z ziemniaków. Jej sekret to przygotowanie ziemniaków, które gotuje się na parze w mundurkach. Uwierzcie mi, że jak zjadłam kawałek tak ugotowanego ziemniaka to już nic mi do szczęścia nie było potrzebne. Nawet soli nie potrzebowały, bo pozostał w nich cały pyszny smak. Teraz już nie ma mowy, żebym kiedykolwiek ugotowała ziemniaki po prostu w wodzie. Ziemniaki pokrojone w plasterki zalewa się odrobiną wina i bulionu. Gdy wchłoną płyny trzeba je doprawić winegretem (użyłam sosu wykonanego również wg. przepisu z książki). Sałatkę podałam na zimno i była naprawdę rewelacyjna. 

img_6962-8411597

“I cook with wine. Sometimes I even add it to the food…”

Na główne danie wybrałam klasyk – Coq au vin. Kurczak w czerwonym winie to jedno z najbardziej znanych potraw kuchni francuskiej. Cebulki, pieczarki, kurczak i ten pyszny wyrazisty sos… Niebo w gębie! Od dawna chciałam go przygotować, ale ciągle odwlekałam. Moja niedziela z „Francuskim szefem kuchni” to była znakomita okazja do przygotowania tego dania. Widziałam wcześniej jak takiego kurczaka przygotowuje Juliette Binoche w filmie „Sponsoring” i już wtedy miałam na niego ogromną ochotę…

1393951_540760076008744_1817887926_n-7985773

Przepis nie jest prosty, ale chyba właśnie taka musi być kuchnia francuska. Podobnie jak przy wołowinie po burgundzku przepis wykonuje się etapami – osobno bekon, kurczak, cebulki, pieczarki, a później jeszcze wszystko razem. Z tej kombinacji powstaje danie – coq au vin. Julia Child ma racje pisząc, że jest jeszcze smaczniejszy, gdy przygotuje się go dzień wcześniej – ja odłożyłam sobie jedną nóżkę, żeby sprawdzić smak na drugi dzień 😉

img_6984-9977582

„Francuski szef kuchni” to pozycja dla każdego pasjonata kuchni – amatora i profesjonalisty. Przepisy są napisane bardzo szczegółowo i choć niektóre są skomplikowane to nie należy się zniechęcać. Kuchnia francuska wymaga czasu i skupienia. Staranne przygotowywanie potraw według receptur to klucz do sukcesu.

Ja zdecydowanie będę często sięgać po tę książkę. Mam teraz na oku kilka deserów i własne ciasto francuskie – to dla mnie wyzwanie, ale podejmę je 😉

Książka ma ładną, miękką okładkę i odpowiedni format. Ja przeglądałam ją z przyjemnością i skupieniem. Nie ma w niej zdjęć, lecz jest dużo treści, czyli wartościowych przepisów. Polecam każdemu kto ceni sobie smaczną, choć skomplikowaną kuchnię. 

img_7001-7625972 image001-8482821

Francuski szef kuchni

Wydawnictwo Literackie

Przekład: Małgorzata Hesko-Kołodzińska

Oryginalny tytuł: The French Chef

A już wieczorem na blogu pojawi się konkurs, w którym do wygrania będą książki „Francuski szef kuchni” od Wydawnictwa Literackiego.