From movie to the kitchen. Blog kulinarno-filmowy, przepisy na filmowe i serialowe potrawy!: styczeń 2012

0

Nie wiem co bardziej podoba mi się w komediach romantycznych, wesoły akcent, czy miłosny wątek. Chyba jedno i drugie. ’Dziennik Bridget Jones’ widziałam już dobrych kilka razy i wcale nie czuję się znudzona. Wręcz przeciwnie! Za każdym razem film tryska humorem i zapewnia mi zabawę. Dzisiaj zatem na obiad zupa porowa – co prawda nie jest niebieska, ale załóżmy, że to właśnie ta, którą gotowała Bridget 😉

5046_ca19-9451309