The O.C. / Życie na fali - Bajgle (najsmaczniejsze)

Serial, który zawładnął moim sercem w czasach liceum. Uwielbiałam go za to, że California, że słońce, że miłość, szkoła, problemy mniejsze i większe - takie bzdury ;) Lubię oglądać czasami takie seriale/filmy, których akcja i forma zdecydowanie odbiega od mojej rzeczywistości ;) 



The O.C. to amerykański serial. Główny bohater to Ryan Atwood (Ben McKenzie) Jest to chłopak z rozbitego domu, a przygarnia go do siebie Sandy Cohen (Peter Gallagher, znany z Seven Heaven ;) )
Ryan zaprzyjaźnia się z Sethem (Adam Brody - ah podkochiwałam się w nim :D ). Z czasem dołączają do nich Summer (Rachel Bilson) oraz Marrisa (Mischa Barton). Serial ma cztery sezony i wszystko świetnie dopóki reżyser nie postanowił uśmiercić jednej z bohaterek, nad czym bardzo ubolewałam...



Rodzina Państwa Cohenów jest żydowskiego wyznania, co jest uwidocznione w serialu. Na śniadanie jedzą tradycyjne żydowskie bajgle, obchodzą tradycyjne żydowskie święta takie jak np. Hanukkah, czyli święto, które w wierze katolickiej jakby odpowiada Bożemu Narodzeniu (daty mniej więcej się pokrywają). 
Pamiętam jak Seth zabawnie połączył oba święta ze względu na Ryana, a z tego połączenia powstała Chrismukkah. A jeśli chodzi o bajgle to pojawiają się prawie w każdym odcinku i dlatego też nie mogło ich zabraknąć na blogu ;) Codziennie rano ojciec Setha wyciągał świeże bajgle i przecinał je w takiej specjalnej maszynce, a potem smarował kremowym serkiem, mniam ;)



Przepis na bajgle pochodzi z cudownego bloga Moniki - Gotuje, bo lubi. Zajrzyjcie do niej również po przepis na bajgle w wersji fast, oraz inne fantastyczne przepisy którymi zapełniony jest ten blog :)


 BAJGLE

SKŁADNIKI:

Zaczyn:
  • 150 g mąki typ 750 (użyłam 650)
  • 150 g wody
  • odrobina drożdży
  • 2 łyżki zakwasu pszennego (opcjonalnie)
Reszta ciasta:
  • 600 g mąki
  • 350 g wody
  • 2 łyżki miodu
  • 1 łyżka soli
  • 6,5 g drożdży



PRZYGOTOWANIE:

  1. Przygotowania zaczynamy od zaczynu. Wszystkie składniki wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce na 8 godzin. 
  2. Po tym czasie do zaczynu należy dodać pozostałe składniki. Ciasto wyrobić dokładnie i ponownie odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na ok. godzinę.
  3. Delikatnie wyrośnięte ciasto przełożyć na blat, rozpłaszczyć i złożyć za trzy, tak jak składa się list.
  4. Ciasto przełożyć do miski i umieścić tym razem w lodówce na co najmniej 8 godzin.
  5. Po tym czasie podzielić ciasto na ok. 16-18 kawałków. Każdy z nich uformować w kulkę i zrobić w nim dziurkę.
  6. Tak przygotowane ciasto pozostawić na 40 minut do wyrośnięcia.
  7. W dużym garnku zagotować wodę, dodać do niej miód. Do zagotowanej wody wrzucać wyrośnięte bajgle i gotować każdy po ok. minutę z każdej strony. 
  8. Wyjmować łyżką cedzakową na papier, blachę, lub ściereczkę.
  9. Obgotowane bajgle smarować roztrzepanym jajkiem i maczać w maku, albo sezamie.
  10. Bajgle piec przez ok. 20-25 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni.





18 komentarze:

  1. Och jak dobrze, że ktoś oprócz mnie pamięta ten serial! Absolutnie skradł moje serce. I chociaż Marissa była czasami irytująca to i tak pozostaje najpiękniejszą Queen of drama. No szkoda, że tak zrobili, ale to pewnie przez jej osobiste problemy. Zawaliła sobie karierę.
    Bajgle muszę w końcu upiec!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serialu niestety nie pamiętam, ale bajgle wyglądają kusząco!
      pozdrawiam, Magda

      Usuń
    2. OJ na serialu tym i "One tree Hill" się wychowałam! Codziennie czatowałam żeby go obejrzeć! Aż nabrałam ochoty na przypomnienie sobie jego po raz czwarty chyba:)

      Usuń
  2. Z serialem jak z bajglami - lekki, słodki i dla odprężenia :D

    OdpowiedzUsuń
  3. W czasach gimnazjum/liceum też oglądałam ten serial. Uwielbiałam Summer :) A bajgle -pięknie wyglądają. Już wiem co jutro pojawi się na śniadanie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiałam ten serial, chociaż odkryłam go dopiero 4 lata temu. Pochłonęłam wszystkie sezony w kilka tygodni. :) Bajgle cudne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj lubiłam ten serial, wstyd się przyznać :) A bajgle super sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Serialu nie znam, ale bajgle uwielbiam. Wstyd sie przyznac, ale jeszcze sama nie robilam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooooo, dziękuję!!! ;* A ja dostalam kiedys pierwszy sezon OC na dvd, ale jakos nigdy sie za niego nie zabralam i opchnelam go w koncu na allegro :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Serial znam i lubiłam. Bajgle zawsze mnie intrygowały , szczególnie ich gotowanie.
    A może weź na tapetę serial "Felicity". Tez 4 sezony, a z jedzenia też coś się znajdzie.
    Pozdrawiam
    A.

    OdpowiedzUsuń
  9. Serialu nie kojarzę, ale bajgle bym sobie z chęcią schrupała :) Dobija mnie tylko czas wyrastania ciasta, dwa razy po 8h plus jeszcze trochę, uch! No ale wysiłek na pewno opłacalny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Allle narobiłaś nam apetytu!!!!
    Chyba jutrzejszy dzień tak wlaśnie rozpoczniemy ;);)
    Pozdrawiamy!!!
    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
  11. Wyglądają przepysznie! zawsze zastanawiałam się, jak smakują :)
    Pozdrawiam,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj oglądałam i ja to :D
    A mój najukochańszy serial z liceum (właśnie go odświeżam sobie - mam mały maraton ) to Felicity. Z Keri Russell, obsadzony w Nowym Jorku wśród społeczności studenckiej.
    Bardzo wzruszający i klimatyczny, polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Peter Gallagher nie grał w 7th Heaven, to był David Gallagher

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację, źle napisałam, a myślałam o jego synu ;)

      Usuń
    2. Nie chcę się czepiać, ale ci dwaj panowie nie są ze sobą spokrewnieni ;p

      Usuń

Dziękuję za komentarz, pojawi się on po zatwierdzeniu.

 

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA








Facebook

Obserwatorzy

Google+ Followers